uwaga uwaga
zbieramy się do kupy
koniec rozpaczania!
wystarczy że na dworze jesień, i to nie za złota polska jesień. bardziej jakaś taka londyńska, bez wyrazu, płacząca londyńska zimna brudna jesień!
co pomaga?
rozmowy rozmowy i jeszcze raz rozmowy z przyjaciółmi!
dobra muzyka
wiele wiele zajęć najlepiej tych które pochłaniają umysł
dużo wyjść ze znajomymi
alkohol, ale z tym nie przesadzajmy
pisanie pisanie pisanie, napisz o tym co Cię boli ulży Ci
najważniejsze to nie poddawać sie na samym poczatku
pierwsze dwa trzy dni kiedy wstajesz rano z podpuchniętymi oczętami, ledwo widzisz, i jedyne na co masz ochotę to znów się poryczeć, a to że nie przespałaś nocy, nic nie jadłaś nie wpływa pozytywnie na nastrój a raczej frustrująco i destrukcyjnie
no ale właśnie wtedy trzeba znaleźć tą siłę, wstać z łóżka, iść coś przegryźć zrobić sobie kawę, umyć zęby, umalować się i starać się JAKOŚ wyglądać. wiem że średnio co 30 min będzie napad furii i płaczu, nerwowe spoglądanie na telefon itd itp. ale właśnie! jeśli masz możliwość wyłącz telefon, nie będziesz przynajmniej czekasz aż coś przyjdzie. postaraj się usunąć go ze znajomych na portalach społecznościowych, jeśli masz tyle odwagi (ja nie mam )
nadzieja jest tylko w czasie, to on leczy rany.
czwartek, 26 sierpnia 2010
wtorek, 24 sierpnia 2010
rozpoczynam wielką ucieczkę
uciekam przed przeszłością goniąc przyszłość
zostawiam za sobą to co było uczę się otwierać na to co będzie
czy to proste?
jasne że nie!
nie lubię zmian ..
byłam przyzwyczajona do znajomego uścisku dłoni.
do splotu palców.
pocałunku ust.
zapachu włosów.
dziś muszę o nich zapomnieć,
nauczyć się czuć inne zapachy
cierpisz? zapyta ktoś
odpowiem : nie. że jest już ok.
bo jak wytłumaczyć komuś tęsknotę?
tę z którą uczę się żyć i zmagam się każdego dnia,w każdą pojedynczą minutę.
a skąd będziesz wiedziała że to już?
gdy obudzę się rano, a pierwszą myślą nie będzie on
gdy pójdę ulicą nie wspominając tej tej i tamtej chwili
gdy znajdę sposób na nowe życie.
uciekam przed przeszłością goniąc przyszłość
zostawiam za sobą to co było uczę się otwierać na to co będzie
czy to proste?
jasne że nie!
nie lubię zmian ..
byłam przyzwyczajona do znajomego uścisku dłoni.
do splotu palców.
pocałunku ust.
zapachu włosów.
dziś muszę o nich zapomnieć,
nauczyć się czuć inne zapachy
cierpisz? zapyta ktoś
odpowiem : nie. że jest już ok.
bo jak wytłumaczyć komuś tęsknotę?
tę z którą uczę się żyć i zmagam się każdego dnia,w każdą pojedynczą minutę.
a skąd będziesz wiedziała że to już?
gdy obudzę się rano, a pierwszą myślą nie będzie on
gdy pójdę ulicą nie wspominając tej tej i tamtej chwili
gdy znajdę sposób na nowe życie.
trzy tygodnie, od dnia gdy powiedziałam to koniec.
emocje opadły, ale serce boli nadal jak cholera.
nadal budzę sie rano z tym dziwnym lękiem, niepokojem.
nadal często łapię się na tym że wdarzyło się coś o czym chcę natychmiast Ci opowiedzieć,bo wiem że tylko Ty będziesz w stanie to zrozumieć.
uczucie nie wygasło
słabo mi gdy słyszę w radiu znajomą piosenkę.
my na plaży, my na rowerze, my my my.... przecież nie ma nas.
twój uśmiech.
twój dotyk
zapach.
straciłam nie tylko miłość, ale przyjaźń
przecież byliśmy przyjaciółmi, potrafiliśmy się dogadać!
Dziś starannie dobieramy słowa, bojąc się że powiemy coś nieodpowiedniego.
nie patrzymy sobie w oczy, w obawie przed tym co możemy w nich zobaczyć.
oczy są zwierciadłem duszy.. tylko ona wie co czujesz.
jak zabić to uczucie?!
kiedy przestanę wierzyć że to sen, że to tylko kolejna zwykła kłótnia, że powiem słowo i znów przytulisz.
przecież Ty już zapomniałeś...
nie kochasz mnie już
emocje opadły, ale serce boli nadal jak cholera.
nadal budzę sie rano z tym dziwnym lękiem, niepokojem.
nadal często łapię się na tym że wdarzyło się coś o czym chcę natychmiast Ci opowiedzieć,bo wiem że tylko Ty będziesz w stanie to zrozumieć.
uczucie nie wygasło
słabo mi gdy słyszę w radiu znajomą piosenkę.
my na plaży, my na rowerze, my my my.... przecież nie ma nas.
twój uśmiech.
twój dotyk
zapach.
straciłam nie tylko miłość, ale przyjaźń
przecież byliśmy przyjaciółmi, potrafiliśmy się dogadać!
Dziś starannie dobieramy słowa, bojąc się że powiemy coś nieodpowiedniego.
nie patrzymy sobie w oczy, w obawie przed tym co możemy w nich zobaczyć.
oczy są zwierciadłem duszy.. tylko ona wie co czujesz.
jak zabić to uczucie?!
kiedy przestanę wierzyć że to sen, że to tylko kolejna zwykła kłótnia, że powiem słowo i znów przytulisz.
przecież Ty już zapomniałeś...
nie kochasz mnie już
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
niedziela, 15 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)